czwartek, 28 czerwca 2012

| ONE | ♥.


 Witaj Londynie !
Dom, który wujek mi wynajoł był bardzo przytulny i ładny najbardziej podobał mi się widok z okna. Jak ja kochałam swojego wujka mimo wszystko ! Te dwa tygodnie mineły bardzo szybko . Szczególnie że Brytyjczyk z samolotu, jak się okazało, mieszkał tylko dziesięć przecznic dalej . Prawie codziennie się spotykaliśmy . Nazywał się Luke . W szkole poznałam Vere bardzo sie lubimy . Ma chłopaka Jaia . Luke też jest w naszym wieku więc wszyscy razem wychodziliśmy na miasto . Siedząc przed budynkie na walizce rozmyślałam o nich i o tym jak to dalej będzie, gdy nagle z za zakrętu wyjechało auto.
- Misiek , wskakuj – Rozległo się z wnętrza
- Ok, już już
Włożyłam bagaże  i usiadłam z przodu.
- Cześć wujku – powiedziałam i dałam mu buziaka w policzek
- Hej Rose
- I jak tam wyjazd ? Widze że jesteś bardzo wypoczęty jak na dwa tygodnie pracy !
- Po prostu się ciesze że przyjechałaś
- Ja też, mimo tej szkoły
- No to jak tam u ciebie beze mnie ?
Zaczełam mu opowiadać ostatnie trzy lata mojego życia z rodzicami . Podjechaliśmy pod dom .*Sorry for party rocking *
- Halo – powiedział wujek
- Lordzie Voldemordzie ale masz przebojowy dzwonek , no zaszalałeś :D
- Ty to zawsze sobie żartujesz i z tego nigdy nie wyrośniesz !
- Dobra przestaje , albo nie :P , hahaha
- hahaha
- Dobra nasze jak zawsze cudowne rozmowy nie zmieniły się odkąd miałam trzy latka , ale wracaj do telefonu
Powiedziałam to trafnie , bo zaraz rozległo się wołanie o niego . W między czasie było słychać coś typu :  „aha”  „tak” „napewno” „no ale” „ech” i „ok”. Rozpakowałam się i zeszłam na dół.
- Rose ...
- Wujek ja to już cie znam ! Nie wyjeżdżasz  i tyle ! A jak tak to ze mną ! Nie po to tyle czekałam na ten wyjazd !
- Hmmm ... a może to dobry pomysł
- No ok, to jutro wyjeżdżamy?
- Nie nie wyjeżdżamy
- Aaaa ... to o co chodzi ?
- To chwilowy niespodziewany wypad , więc ustalmy nie mówisz do mnie Voldemord !
- WUJKU! *mina obrażonego dziecka*
- Skoro już zasady ... to nie wujku tylko po imieniu
- Haha no jasne , może frytki do tego ? – powiedziałam sarkastycznie – wystarczy że na pizze już nie pójdziemy
- Wujku brzmi , w takie branży w jakiej jestem , nie profesjonalnie
- ...
- A pizze kupimy po drodze
- Dobra zawsze coś
- Masz sie dobrze zachowywać
Poczułam jakby ktoś zaczoł się na mnie właśnie gapić , ale co to za głupoty ...
________________________________
Rozdział I gotowy :D Nie ma składu ani ładu , wiem że nudny :c Prosze o komentarze !!! Może je dodać każdy ,więc piszcie naprawde mi zależy ... Jeżeli ktoś chce być informowany o następnych rozdziałach prosze pisać w komentarzu swojego twittera !

4 komentarze:

  1. No siema :D Listen, rozdział fajny ^^ ALE JA WIEM CO BĘDZIE DALEJ I NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ. xx Pisz szybciej laskaaa. ;p Do jutra. <3
    @_karolaaa_

    OdpowiedzUsuń
  2. Narazie sie rozkreca... Pisz dalej i dodawaj szybciej ;D
    @xxmonicaxx100

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisz pisz.! Super jest. Zapraszam do mnie.;*

    OdpowiedzUsuń